Gorąca czekolada :)

Autor: olza | Kategorie:
Tagi:
06. marca 2004 13:26:00

Wiem, że o zielonych oczach kiedyś zapomną wszyscy. Tak, jak zapomniano o każdym zwykłym człowieku, który żył na tym świecie przez minione wieki. Ale ci, dla których od znaczył wiele na pewno o nim nie zapomną. I to jest najważniejsze.
Słoneczko wreszcie świeci :). Z radości postanowiłam się szarpnąć i zaprosić Kasię na gorrrącą czekoladę :). Mmmm... już mi ślinka cieknie ;).
Po wczorajszej czynnej napaści na mnie przez kolegę mam niezłe kuku na nodze. W końcu bronić się trzeba, a ja jestem zadziorna i zawzięta cholera, jak mawia moja mama. Nie odpuszczam tak łatwo, hehehe :).
Miłego dnia i dużo, dużo słońca życzę wszystkim :)

Moje oczy są zielone...

Autor: olza | Kategorie:
Tagi:
04. marca 2004 21:43:00

Może czasami jest źle... może czasami jest dobrze... jednak ja obiecałam sobie nie tracić radości. Inni mają gorsze problemy. Koniec tematu.
Szkoła rozpoczęła się w tym tygodniu cudownie. Najlepiej napisany egzamin humanistyczny w całej szkole i kilka piątek zawsze działa motywująco :). Ciekawe tylko, czy jutro się nie zbłaźnię... Ale co tam. Nie powinno być źle ;).
Obolała jestem po dzisiejszym wfie :(. Wymęczył nas facet. Ale jest pozytywna sprawa - nie będę mieć sadełka ;). A wakacje coraz bliżej... kurczę, ale szybko to minęło...

Bla bla bla... :)

Autor: olza | Kategorie:
Tagi:
29. lutego 2004 21:34:00

Koniec lutego i ferii ;(. Życie w tym momencie wymaga od nas samozaparcia i wstawania w śnieg, wichurę i deszcz. Damy radę :). Nie takie rzeczy się robiło...
Jutro idę na pierwszy ogień z matmy... o 8 rano... pewnie będzie niezłe odpytywanko. Pomijam milczeniem fakt, że przecież ferie... A ferie minęły miło i fajniuchno :D. Od zatrzęsienia atrakcji poodpadał tynk z sufitu :D. I podłoga jakaś taka nierówna...
Mam nadzieję, że i u Was tak było... a jak nie, to ja zrobię rundkę i poopierniczam kogo trzeba :D. Tymczasem papaty :)

Khem...

Autor: olza | Kategorie:
Tagi:
25. lutego 2004 20:33:00

Jakoś mnie senność dzisiaj obrała za swoją ofiarę. Taka typowa CKM-ówka ze mnie (czyt. CiężkoKapującaMózgownica). Każdy czegoś chce, każdy coś gada... a ja tylko mimochodem potakuję głową i patrzę jak przez mgłę. Bo też czego oni ode mnie chcą...
Wybudził mnie kochany i milusi wilczur moich sąsiadów z góry. Dźwięki te, połączone z płaczem niemowlaka, dają niesamowity efekt wczesnym rankiem. Tak niesamowity, że zerwałam się na równe nogi, podeszłam do okna i potknęłam się o papcia. Efekt - bolący kuperek.
Mając przed sobą perspektywę pięknego, słonecznego i mroźnego dnia, udałam się do tzw. centrum. Po jakimś czasie, po owocnym buszowaniu po sklepach, wracałam autobusem do domu. Miałam już niedaleko do wysiadki, więc stanęłam sobie przy rurce (bez skojarzeń ;)). I tak się zamyśliłam, że z tego wyrwało mnie dziwne ciepło w rękę. Okazało się, że (naturalnie niechcąco) chwyciłam jakiegoś nieznanego mi chłopaka za rękę. Spłoszyłam się z lekka i wystrzeliłam na najbliższym przystanku. Hm... biedny chłopak, pewnie pomyśli, że ja jakaś zbytnio otwarta i bezpośrednia ;).

Miodzio :)

Autor: olza | Kategorie:
Tagi:
21. lutego 2004 11:01:00

Mi zapach cynamonu kojarzy się ze Świętami... Z ciepłem, radością i smakowitym jabłecznikiem :)...
Siedzę z miodziem na ustach i staram się powstrzymać od zlizania go. Trudna sztuka, zważywszy na burczenie w moim brzucholu ;). Ale muszę jakoś ratować moje spracowane usta (to usta mogą być spracowane??). No i tak zastosowałam się do rady mojej mamci.
Świeci i świeci... kto ze mną pójdzie na spacerek :P?
Muszę znaleźć jakąś ładną kartkę i wysłać Piotrkowi, w końcu dzisiaj ma imieninki. No i przydałyby się jakieś fundusze, ale z nimi u mnie też cienko ;). Ale coś tam się wyszkrobie na dzień dzisiejszy.
Mniam, ale ten miodzio dobry... :)

"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."

"Mały Książę"
Antoine de Saint-Exupery

Strona

Strona główna

Odwiedzam

Kochani ludzie

r4d3k | djgodzio | bejocik | uslugi-pieniezne | famka-cekoladek-xd | Mailing